Hare Kryszna!
Przyjmijcie moje pokłony. Wszelka chwała Śrila Prabhupadzie.

Treścią tego bloga będą nauki zawarte w listach napisanych przez Śrila Prabhupada do różnych osób. Listy nie zostały do tej pory opublikowane w języku polskim. Zawierają one wiele cennych instrukcji niezbędnych w życiu duchowym. Należy jednak pamiętać, że są to instrukcje dane osobom znajdującym się w różnych okolicznościach. Nie są to zatem instrukcje absolutne pod każdym względem. Różnorodność nauk (zawartych w listach) na ten sam temat jest wynikiem względności sytuacji, możliwości uczniów i ich zaawansowania na ścieżce świadomości Kryszny. Należy spróbować zrozumieć je w tym świetle i jeśli sytuacja czytelnika jest podobna, może skorzystać z proponowanych rad. Dla każdego jednak będzie to niezwykła uczta i możliwość głębszego zrozumienia wiecznych nauk zawartych w śastrach (pismach świętych) przekazanych nam przez sadhu (święte osoby) oraz guru (mistrza duchowego). hare kryszna

wasz sługa
Gopala Acarya
dasa

kryszna kirtan to dynamiczna służba dla Pana! nie sztuka...


12 Grudnia, 1967
Moja droga Jadurani,
Przyjmij proszę moje błogosławieństwo. Otrzymałem Twój list z 3 grudnia 1967. Napisałaś, że moja obecność przy Tobie, będzie czymś cudownym. Całkiem się z Tobą zgadzam. Twoja szczera modlitwa do Nrisimhadewy pomaga mi wrócić do zdrowia i ucieszy Cię wiadomość, że wracam do San Francisco 14 grudnia o 12.45 lotem PAA 846. Rozumiem, że wszyscy myślicie o mnie przez 24 godziny na dobę i dlatego Satsvarupa miał sen, że pojechałem do Bostonu i cieszyłem się Twoim towarzystwem. Podobnie, ja myślę o was wszystkich, szczególnie o Tobie, ponieważ jesteś taka miła i dobra. Rozumiem, że odbył się też kirtan, prowadzony przez Sri Purne dasa. To, czy oni są w ogóle wielbicielami, jest właściwym pytaniem z Twojej strony. Masz rację. Ci ludzie są zawodowymi śpiewakami. Kryszna kirtan nie służy zarabianiu pieniędzy. Kryszna Kirtan nie ma na celu zabawienie publiczności poprzez zademonstrowanie sztuki. Jest to dynamiczna służba dla Pana. Dlatego nie zależy nam tak bardzo na artystycznej prezentacji Kryszna Kirtanu, ale pragniemy zobaczyć jak bardzo wielbiciel zadowala Najwyższą Wolę. Obrazki Pana Kryszny oraz Jego ekspansji mają szczególnie na celu danie szansy neofitom ofiarować służbę oddania. To bardzo miłe, że Purna das ofiarował szacunek obrazowi Sankirtanu. To zwiększy Świadomość Kryszny. Bardzo podoba mi się Twoja idea publikowania dokładnych obrazów autorytetów takich jak Bhisma i inni. Cieszy mnie również to, że Rayarama, Satswarupa, Ty, Gaurasundara, Gowindarani i inni tak wiele robicie dla poprawienia jakości BTG. Bardzo doceniam Twe wysiłki zatem musisz kontynuować serię mahajana i kiedykolwiek potrzeba możesz pytać mnie o niezbędne informację. Doradzam, dopóki, nie będzie takiej potrzeby, abyś nie odwracała swojej uwagi od malowania. W taki czy inny sposób musisz wszystko pogodzić w pełnej kooperacji, ale Twoim głównym zaangażowaniem jest malowanie. Twoi bracia duchowi, Acyutananda i Ramanuja radzą sobie tutaj dobrze. Bardzo doceniamy Twe ofiarowanie szacunku i oni również odwzajemniają się tym samym Tobie. Mam nadzieję, że masz się dobrze.
Zawsze Ci życzliwy.
A.C. Bhaktivedanta, Swami
San Francisco
17 Lutego, 1967

Mój drogi Brahmanando,
Kontynuując mój wczorajszy list i w odpowiedzi na Twój bardzo długi list z 13 lutego 1967 pragnę poinformować Cię o tym, że otrzymałem list od Pana Payna oraz kopie projektu z 19 stycznia 1967, który nie został zrealizowany.
Wydaje się, że Pan Payne nie zdołał zdobyć żadnych funduszy do 14 lutego 1967 i wskazano na to, że ja również mogę spróbować zdobyć jakieś fundusze. W związku z tym napisałem odpowiedź, którą możesz znaleźć załączoną w tym liście.
Zatemmoje zdanie co do zakupu domu jest jasno zdefiniowane . Musimy ustalić kontrakt sprzedaży i wówczas spróbować wspólnie zdobyć fundusze. To jest jakaś praktyczna propozycja. Jak do tej pory, co sam pisałeś, wszystko opiera się na „nieregularnych negocjacjach”. Obecnie jawi się, że Pan Payne nie ma zbyt wielkich nadziei na zdobycie jakichkolwiek funduszy, w innym razie nie pisałby do mnie „Wydaje się, wasza Ekscelencjo, że pieniądze mogą się pojawić na terenie waszego działania. Wiem to, ludzie pieniędzy i ich działania tam nie są tak wyrafinowane i niewyobrażalne jak te tutaj”. Myślę, że jeśli będzie kontrakt sprzedaży, możliwym będzie zdobycie funduszy poprzez połączone wysiłki tu i tam. Bez kontraktu zbieranie funduszy nie będzie zbyt praktyczne.
Jeśli chodzi o nagrania, sekretarka tutaj powiedziała mi, że są w stanie zapłacić za 1500 kopii nagrania.
Nie zrozum mnie niewłaściwie, że nie interesuje mnie nabycie budynku na stałe w Nowym Yorku. Ja pragnę tego domu, bardziej niż Ty; jedyne zastrzeżenie jakie mam, to że „To nie jest zwykła transakcja biznesowa”, jak sam to ująłeś. Dlaczego by nie uczynić tej transakcji zwykłą, jak zasugerowałem to w liście do Pana Payna. Jeśli będziecie mieli kontrakt sprzedaży, wówczas wszystko będzie normalne i łatwiej będzie o fundusze. Na czym polega trudność w ustanowieniu kontraktu sprzedaży jak to zasugerowałem?
Nie wysłałem książki paszportowej. Ale list przelewu wystarczy i mam nadzieję, że już wysłałeś list do banku. Mam nadzieję, że masz się dobrze. Z moimi błogosławieństwami dla was wszystkich,
Zawsze wam życzliwy
A.C. Bhaktivedanta Swami
San Francisco
15 Luty, 1967
Mój drogi Kirtananando,
Nie jest dobrze, byś opuszczał N.Y. kiedy mnie tam nie ma. Dlatego przełożyłem Twój wyjazd do Montrealu. Proszę zapłać rachunek za Mrdangi. Myślę, że statek Jaladuta musi już dobijać do brzegu N.Y. Proszę, zrób co konieczne i zadbaj o wartościowe rzeczy. Mam nadzieję, że masz się dobrze.
Zawsze dobrze Ci życzący
A.C. Bhaktivedanta Swami

Uważajcie na świat ...

San Francisco

15 Luty, 1967

Mój drogi Satsvarupo,

Przyjmij proszę moje błogosławieństwa. Mam nadzieję, że otrzymałeś moje poprzednie uwagi wysłane do Ciebie w różnych listach. Jak dotąd nie otrzymałem jeszcze kopii Narada Bhaktisutry, do której chciałeś bym napisał objaśnienie. Mam nadzieję, że edytujesz kasety Nauk Pana Czaitanji zgodnie z planem. Podczas spisywania nagrań, rób duplikaty już edytowanego tekstu i prześlij mi do wglądu, abym mógł zobaczyć jak to robisz.

Mam obecnie 5 taśm, z których jedną dzisiaj zwracam. Proszę powiadom mnie, ile taśm już się zebrało do dnia dzisiejszego. Neal miał się tu pojawić, ale nie przyjechał, dlatego wysyłam Ci taśmy zarówno do transkrypcji jak i edycji. Mam nadzieję, że zrobisz to dobrze. Niech Kryszna będzie z Ciebie zadowolony.

Doradziłem Brahmanandzie aby przelał 6200$ na moje konto oszczędnościowe, proszę dopilnuj tego, aby uczynił to niezwłocznie. Wysłałem mu formularz przelewu, wystarczy tylko , że to podpisze, albo ty możesz podpisać i przekazać to do banku. Pozwoliłem wam na zajmowanie się sprawami bankowymi z dwóch powodów. 1. Żeby uwolnić się od zajmowania pieniędzmi. 2. Żebyście mogli nauczyć się tego sami. Ale niedawne, bezkrytyczne wydawanie czeków zaniepokoiły mój umysł. Bezkrytyczne wydawanie czeków o wartości 1000$ stanowi ryzyko dla pieniędzy towarzystwa.

Jak na razie, z listów Brahmanandy rozumiem, że z wielu powodów nie jest możliwe kupić ten dom. Główny powód to, że nie mamy możliwości zapłacić gotówką a nikt nie zainwestuje pieniędzy w ten dom, ponieważ nie jest on dokończony ani nie ma żadnego dochodu. To jest utopia, myśleć że możemy mieć ten dom, Pan Payne stwarza fałszywe nadzieje. Jest to werdykt obecnych tu wielbicieli i członków zarządu i mam powody by wierzyć, że tak jest. Zatem dopilnuj tego, żeby ta suma została przelana natychmiast. Kiedy faktyczny kontrakt sprzedaży zaistnieje ponownie przeleję tę sumę, jak już uczyniłem to kilka dni temu.

Wszyscy jesteś niewinnymi chłopcami bez doświadczenia tego świata. Ten przebiegły świat może was oszukać w każdej chwili. Zatem, proszę, uważajcie na świat w Świadomości Kryszny. Kiedy Kryszna zapragnie, ten dom przyjdzie do nas automatycznie. Ale nie powinniśmy prosić Kryszny aby dał nam dom, niech Kryszna da nam go wtedy, kiedy tego zapragnie. Jeśli Pan Payne może dać nam dom, to jest bardzo dobrze. Ale z sytuacji, wydaje się, że Pan Payne nie jest w stanie otrzymać wkładu finansowego od żadnego biznesmena. Jeśli ktoś może dać na dotacje na właściwy cel, to coś innego. Zatem powinniśmy tylko oczekiwać łaski Kryszny i nie powinniśmy narażać ciężko zarobionych pieniędzy, przeznaczonych do służby dla Kryszny. Mam nadzieje, że nie zrozumiesz mnie niewłaściwie. Zarówno Ty jak i Gargamuni musicie być ostrożni jeśli chodzi o księgowość i dopilnować tego, żeby czeki na sumę większą niż 50$ nie były wydawane swobodnie.

Mam nadzieję, że masz się dobrze i ucieszę się jeśli napiszesz. Proszę, poproś Rayaramę by do mnie napisał. Pragnę się dowiedzieć, czy rozmawiał już z panem Ypslantinem.

Zawsze dobrze Ci życzący

A.C. Bhaktivedanta Swami

Chronieni przez Krysznę, z całą pewnością...












San Francisco

14 Luty, 1967

Mój Drogi Brahmananda,

Przyjmij moje błogosławieństwa proszę i przekaż je również wszystkim swoim braciom i siostrom duchowym. Odnosząc się do Twej telefonicznej rozmowy ostaniego wieczora i Twojego listu z 10 lutego, pragnę poinformować Cię, że Oddział San Francisco będzie działał jako oddzielna tożsamość i że placówka Nowego Yorku nie ma podejmować żadnego ryzyka dlatego ośrodka.

Otrzymałem również list od Pana Altmana i będę działał zgodnie z jego pragnieniem. Możesz przesłać 200$ dla Altmana i 6000$ razem 6200$ na moje konto oszczędnościowe No.19282 w Trade Bank And Trust Company, druk na transfer załączam w liście. Złożył już na nim swój podpis, Ty również złóż swój i przekaż to do banku. Oni zajmą się resztą. Te 6000$ zostanie przesłane przeze mnie jak tylko zostanie podpisany kontrakt sprzedaży na kupno domu. Do tego czasu pieniądze pozostaną na moim koncie oszczędnościowym. Jak rzeczywiście kontrakt sprzedaży zostanie podpisany skłonie Oddział San Francisco aby dołożyli 1000$, bądź pewien.

Zdaniem wielbicieli i członków zarządu 1000$ zostało poddane ryzyku bez żadnego zrozumienia. Wiem, że działasz najlepiej jak potrafisz, jednakże był to błąd oceny. W żadnym razie nie jestem z Ciebie niezadowolony, ale mówią, że Pan Payne nie będzie w stanie uzyskać finansowej pomocy z żadnego innego źródła. On po prostu gra na zwłokę używając różnych pretekstów i ciągle coś zmieniając. Dlatego, nie powinieneś zapłacić nawet grosza więcej ponad to co już zapłaciłeś. Jeśli będzie chciał więcej pieniędzy, po prostu odmów.

Obecność Kirtananandy w N.Y. jest niezbędna; dlatego przełożyłem jego wyjazd do Montrealu. Rada przyjaciół, żeby nie otwierać zbyt wielu ośrodków, jako że obecnie może to być zbyt duży ciężar dla nas, została przeze mnie zaakceptowana. Lepiej wzmocnijmy otwarte już dwa ośrodki. Poza tym oddział Montrealu potrzebuje ludzi i pieniędzy, których my w tym momencie nie możemy wydać. Twoja informacja na temat dyktafonu została przyjęta. Wysłaliśmy dyktafon do naprawy, jako że jest wadliwy. W między czasie otrzymałem inny aby móc kontynuować swoją pracę. Mam obecnie tylko 5 taśm. Potrzeba jeszcze 3. Neal tu nie przyjechał. Intonuj Hare Kryszna i bądź radosny. Wszyscy jesteśmy chronieni przez Krysznę, bądź tego pewien.

Twój zawsze Ci życzliwy

A.C. Bhaktivedanta Swami

obraz wisznu









San Francisco

11 February, 1967

Moja Droga Jadurani,

Jeśli Kirtanananda uda się do Montrealu możesz dać mu jeden obraz Wisznu. Mam nadzieję, że otrzymałaś wysłane przeze mnie imiona Wisznu.

Twój kochający

A.C. Bhaktivedanta Swami

N.B. Mój drogi Rayarama, proszę bądź w kontakcie z Panem. Leo Ypstantin. Jeden dżentelmen z Indii, który mieszka tu już od 5 lat jako stały rezydent, zasugerował, że jeśli moi uczniowie i wielbiciele złożą podanie do departamentu wiz, że chcą bym tu był dla ich korzyści, wówczas oni usankcjonują wydanie wizy stałego rezydenta . Wiele innych organizacji, matki moich uczniów, wielbiciele, docenili moje działania. Dlaczego nie przyjąć tej procedury zanim wyczerpie się obecny czas mojego pobytu. Proszę skonsultuj się z Panem Ypstantinem i daj mi znać o jego opinii. Pokaż mu wycinki. ACB

Problemy z dyktafonem...

San Francisco

11 February, 1967

Mój Drogi Gargamuni,

Nie mogę się doczekać wieści od Ciebie w sprawie blokowania się taśm w dyktafonie. Proszę zapytaj się sprzedawcę skąd się bierze to blokowanie pod koniec od 25 d0 30 minuty. Jak rozwiązać ten problem? Proszę daj mi znać. Mam teraz tylko jedną taśme u siebie, co z innymi? Czekam na list od Ciebie.

Z Aczarją w centrum...


San Francisco

11 Lutego, 1967

Mój Drogi Kirtanananda,

Przyjmij moje błogosławieństwa. Mam nadzieję, że już otrzymałeś mój poprzedni list oraz paczkę z wykładami do edycji. Otrzymałem jeden list od Janis Dumburges z Montrealu proponującego oddział tamże, już wybrał jedno bardzo piękne miejsce do tego celu. Potrzebuje dwu uczniów do pomocy z Nowego Yorku oraz 400 dolarów. Pragnę zatem, abyś udał się tam natychmiast na jakiś tydzień i jeśli zaaprobujesz to miejsce i perspektywę, możemy rozpocząć tam oddział. Poprosił o pomoc w wysokości 400$ na ten cel. Jeśli zaaprobujesz to miejsce, wówczas zarówno Nowy York jak i San Francisco złożą się po 200$, co później może zostać zwrócone przez Odział Montrealu. Pragnę aby każdy Oddział utrzymał niezależną tożsamość i współpracował mając Aczarję w centrum. Na tej zasadzie możemy otworzyć niezliczoną ilość Oddziałów na całym świecie. Misja Ramakriszny działa według tej zasady i tak, jako organizacja działają wspaniale.

Bob jest gotów udać się tam również, ale ja wyślę go aby Ci asystował dopiero kiedy usłyszę od Ciebie z Montrealu. A oto adres Janardana Dasa Adhikari (Jani Dumbergs):

311 St. Louis Square

Apartment # 2

Montreal Quebec, Canada.

Rzecz w tym, że w kwietniu 1967, będzie miała miejsce wielka wystawa i mają zjechać miliony ludzi z różnych części świata. Musimy przygotować literaturę zarówno w języku angielskim jak i francuskim oraz przyciągnąć uwagę studentów z uniwersytetu jako naszych członków. Pan Janis proponuje, żeby do końca marca 1967 Oddział organizacji już był zakończony a pod koniec trzeciego tygodnia ja udam się tam po otwarciu naszego domu w Nowym Yorku (zgodnie z obecnymi negocjacjami). Myślę, że to dobry pomysł i skorzystamy z tego, zatem wybieram ciebie, abyś udał się tam i zbadał sytuację natychmiast. Dobrze będzie jeśli odpiszesz mi o swej decyzji w tej sprawie, a jeśli wyruszysz natychmiast po otrzymaniu tego listu, możesz do mnie napisać już z Montrealu.

Neal jeszcze nie przyjechał.

PRZYKŁAD NIESKOMPLIKOWANEGO UMYSŁU...


San Francisco

11 Lutego, 1967

Mój drogi Rupanuga,

Przyjmij proszę me błogosławieństwa. Otrzymałem list od Ciebie z 7 lutego i jestem zaskoczony tym, że temperatura w N.Y. spadła poniżej zero i że przez dwa dni panowała śnieżyca. Z całą pewnością byłaby to dla mnie trochę kłopotliwa sytuacja, jako że jestem już starszym człowiekiem. Myślę, że Kryszna chciał mnie ochronić przez przeniesienie mnie tutaj, do San Francisco.

Tutaj klimat jest z całą pewnością jak w Indiach i czuję się z tym komfortowo, ale również odczuwam dyskomfort, ponieważ w Nowym Yorku czułem się jak w Domu, z powodu towarzystwa tak wielu umiłowanych mi studentów takich jak Ty. Tak jak Ty/Wy odczuwasz mą nieobecność, podobnie ja odczuwam Twoją/ Waszą. Ale wszyscy jesteśmy szczęśliwi z powodu Świadomości Kryszny czy tu czy tam. Niech Kryszna zawsze łączy się z nami w transcendentalnej służbie dla Niego. Jestem bardzo szczęśliwy słysząc, że Eric poznał Świadomość Kryszny lepiej niż jego rodzice. Bardzo mu dziękuję. Jest to przykład nieskomplikowanego umysłu. Dziecko jest niewinne i dlatego przyjęło tę świadomość tak szybko. I wydaje się, że on już wcześniej praktykował taką świadomość. Proszę pomagajcie mu i jest to obowiązek dobrych rodziców pomagać swym dzieciom czynić postęp w Świadomości Kryszny. Cieszę się słysząć, że wielbiciele w N.Y. robią postęp, szczególnie w intonowaniu na koralach.

Dzisiejszego wieczora odbył się tutaj bardzo udany program zawierający Kirtan i dyskusje przez dwie godziny (19.00-21.00) w Himalajskiej Akademii Kościoła Chrześcijańskij Jogi i zebrało się około 100 szacownych osób. Wszystkie panie i panowie byli osobami kulturalnymi i przyzwoitymi i wszyscy docenili nasz kirtan i wykłady. Bardzo szczodrze obdarowali mnie girlandami i zrobili wiele zdjęć. Ranchor grał na harmonium co ich bardzo zadowoliło i jego również obdarowali girlandą. Podarowali mi dotację około 12.00 $ i najprawdopodobniej ponownie zaproszą nas na taki sam występ. Uczniowie tej akademii zbudowali bardzo piękną świątynię i pragnę by uczniowie w N.Y. dokończyli proponowany budynek tak dobrze jak to zrobili w S.F. Jutro idziemy spotkać się z Dr. Haridasa Chauduri, który prowadzi podobną instytucję o nazwie Organizacja Samorealizacji w San Francisco. Pewnie amerykański gentelman o imieniu Kriyananda (J. Donald Walters) zabierze mnie tam na spotkanie. Jutro jedna para pobierze się oraz dwu uczniów otrzyma przed ich ślubem inicjację.

Taki sam występ z kir tanem będzie miał miejsce w kolegium Kalifornijskim 14 we wtorek. Myślę,żerosnie nasza popularność w tej części kraju. Myślę, że w N.Y. również powinniście organizować tego typu programy kir tanu w różnych kościołach i społecznościach w wolne dni, takie jak wtorek, czwartek czy sobotę. Kiedykolwiek nadarzy się okazja musimy spełniać kirtan.

Mąż, który nigdy Cię nie oszuka...


San Francisco

10 Lutego, 1967

Moja droga Jadurani,

Przyjmij proszę moje błogosławieństwa. Otrzymałem Twój list z 7 lutego 1967 i z uwagą przeczytałem jego zawartość. Niech Kryszna będzie coraz bardziej i bardziej zadowolony z Twojej szczerej służby. Tak jak jesteś dobrym artystą tak też masz rękę do pisania. Przyjmij Krysznę na swojego męża a on nigdy Cię nie oszuka. On jest kompetentny utrzymywać jakąkolwiek ilość żon w pełnym komforcie ponieważ jest Wszechpotężny. Zatem pozostań zajęta służbą dla swego Męża a będziesz szczęśliwa zarówno w tym życiu jak i w przyszłym. Niech Kryszna obdarzy Cię swoimi wszelkimi błogosławieństwami

Twój zawsze Ci życzliwy

A.C. Bhaktivedanta Swami